Najważniejszym momentem na kursie było uświadomienie, że nie mogę się zbawić sam!!! Bóg na kursie dał mi poczucie wartości.
Piotr
Oj…ja tu przyjechałam, kiedy czas dla naszej wspólnoty Zacheusz jest bardzo ciężki. Z pokorą przyjęłam posługę „tymczasowego” lidera. Miałam dotąd wrażenie, że pojęcia nie mam, dlaczego Pan mnie wybrał na osobę odpowiedzialną i jak mam tę wspólnotę prowadzić, kiedy mnóstwo osób odeszło, a pozostała część- poraniona. Tu usłyszałam, że Jezus-Słowo uzdrawia, że Jezus-Słowo tworzy wspólnotę, że podział poprzedniego Zacheusza, być może był Bożym mieczem, a teraz trzeba nam głosić Słowo Pana, wierzyć Mu i zapamiętywać Jego Słowo. Już teraz nie mogę powiedzieć, że nie wiem, jak działać. Bo wiem, że Bóg-Słowo to zrobi, ale my musimy działać. To tylko w kontekście wspólnoty, ale wszystko to odnosi się także do mojej wspólnoty- Rodziny, bo treść kursu jest dla mnie bardzo dużym, osobistym wzrostem.
Anna
Bóg pokazał mi, jak można przebaczać, wybaczać, umacniać się duchowo, walczyć o siebie, ze swoimi słabościami. Żyć tu i teraz, nie martwić się o jutrzejszy dzień, bo to co mamy, jest tu na tę chwilę. Że można żyć bez telefonu, a nie było łatwo, bo chyba każdy z nas jest od niego uzależniony. Że dałam radę. Chwała Panu.
Agnieszka
Daj się poprowadzić Jezusowi !


